B.O.M.B.

Fotorelacje uczestników listopad 2018 Wielka Brytania

Mogłoby się wydawać, że głownym założeniem projektu B.O.M.B. (skrót od Building Organisation’s Media Brand) jest zdobycie umiejętności w tzw. video brandingu. Jechałyśmy tam z nadzieją, że nauczymy się, jak nakręcić dobry film promocyjny, jak taki film zmontować i jak sprawić, aby za pomocą któtkiego filmu przekazać odbiorcom to, na czym nam zależy. Jednak już podczas pierwszych zajęć okazało się, że nie jest to zwykły kurs treningowy.

Pierwsza faza projektu miała miejsce w dniach od 6 do 15 listopada 2018 roku w Londynie. Druga faza projektu obejmowała stworzenie przez uczestników kursu po ich powrocie do kraju filmów poruszających tematykę lokalną. W kursie wzięło udział 34 osób z dziesięciu krajów (Bułgaria, Czechy, Grecja, Hiszpania, Litwa, Łotwa, Polska, Rumunia, Wielka Brytania, Włochy) oraz kilku trenerów, którzy przygotowali dla nas wiele ciekawych zadań. Mieszkaliśmy w sercu pięknego parku Crystal Palace w Londynie.

Zamiarem organizatorów było udowodnienie nam, że do stworzenia stworzenia filmu o dobrej jakości nie potrzebujemy wcale drogiego sprzętu, ani wielu lat doświadczenia z programami do edytowania. Zapewniali natomiast, że tak naprawdę wystarczy wyobraźnia, niskobudżetowe gadżety, smartfon, darmowy program do montażu filmów. Podkreślali również, że aby odnieść sukces konieczna jest wytrwałość, motywacja i dobra organizacja czasu pracy.

Jak przebiegał projekt? Po krótkim wprowadzeniu obejrzeliśmy inspirujące filmy o tym jak dużo można nauczyć się pracując w grupach. Aby poznać siebie nawzajem mieliśmy za zadanie zrobić jedno zdjęcie, które reprezentowałoby nas i/lub nasz światopogląd. Następnie wspólnie je oglądaliśmy i omawialiśmy. Każdego dnia spotykały nas nowe wyzwania, niekoniecznie filmowe.

Bardzo ciekawym zadaniem był „ślepy reżyser“. Zostaliśmy podzieleni na czteroosobowe grupy, losowo zostały przyznane role: reżysera, fotografa, aktora i osoby odpowiedzialnej za komunikację. Reżyser w trakcie ćwiczenia cały czas miał opaskę na oczach, jego zadaniem było przekazanie swojej wizji reszcie zespołu tak, aby na 10 zdjęciach „opowiedzieć“ wymyśloną przez siebie historię. Fotograf i aktor nie mogli się odzywać, więc rolą osoby komunikującej było opisywanie reżyserowi tego co działo się na planie, natomiast nie mógł on porozumiewać się bezpośrednio z aktorem ani fotografem. To było wspaniałe ćwiczenie na cierpliwość, umiejętność pracy w grupie, komunikację, akceptację i uświadomienie sobie jak ważna jest janość przekazu.

Ćwiczeń było wiele, między innymi prezentowaliśmy samych siebie za pomocą krótkich filmów, nauczyliśmy się jak analizować filmy, dowiedzieliśmy się o różnych typach ujęć filmowych i o tym kiedy je wykorzystywać. Mając do dyspozycji tylko kilka kwestii z filmu „Pulp fiction“ stworzyliśmy krótkie opery mydlane. Na wszystkie zadania mieliśmy bardzo mało czasu, dzięki temu byliśmy zmuszeni do pracy na najwyższych obrotach. Z jednej strony było to stresujące, ale był to pozytywny stres, który udowadniał nam, że niemożliwe nie istnieje, a perfekcjonizm może być naszym własnym wrogiem. Było przy tym wszystkim również bardzo dużo śmiechu!

Dopiero w połowie trwania projektu dowiedzieliśmy się, dla jakich organizacji będziemy tworzyć filmy, zostaliśmy podzieleni na grupy i cały jeden dzień poświęciliśmy na zapoznanie się z organizacjami. Naszym zadaniem było dowiedzieć się czego oczekują, kto jest ich docelową grupą odbiorców. Zaczęliśmy również planować co, gdzie, jak i kiedy będziemy filmować. Każda z grup miała inne wyzwania. Po powrocie do Crystal Palace był czas na podzielenie się nimi, a później na robienie zdjęć i zabawę światłem (tzw. Light Painting). Kolejny dzień (po raz kolejny w innych grupach) spędziliśmy na tworzeniu filmu na potrzeby organizacji prowadzącej ten projekt – abroadship.org, aby poćwiczyć i sprawdzić swoje umiejętności

Dzień szósty był poświęcony na filmowanie, zbieranie materiałów, a dzień siódmy na ich obróbkę i montaż. Był to bardzo pracochłonny dzień, ale wszyscy wspierali się nawzajem. Kluczem do sukcesu okazała się po raz kolejny praca zespołowa oraz komunikacja. Ósmego, ostatniego dnia obejrzeliśmy zmontowane przez nas filmy, był też czas na zabawę, refleksję i pożegnania.

Aż trudno uwierzyć jak wiele wydarzyło się w trakcie tych kilku dni, większość z nas nie miała doświadczenia z kręceniem filmów, a wróciliśmy z bagażem wiedzy, pięknych wspomnień i przeświadczeniem, że chcieć to móc! Dziękujemy organizacjom 4YOUth i abroadship.org!

Nasi Partnerzy